Otwórz aplikację

Zrozumiała treść, uczenie się i przyswajanie: 4 hipotezy języka (1982)

Zrozumiała treść, uczenie się i przyswajanie: 4 hipotezy języka (1982)

Stephen Krashen jest amerykańskim lingwistą najbardziej znanym ze swojej pracy w dziedzinie przyswajania drugiego języka. 

W 1982 roku opublikował bardzo wpływowy esej Principles and Practice in Second Language Acquisition. Krashen postawił hipotezę, że przyswajanie drugiego języka jest bardzo podobne do procesu zachodzącego u dzieci podczas nabywania pierwszego języka. Wymaga znaczącej interakcji w nowym języku, w którym mówcy są zainteresowani komunikatem, a nie formą gramatyczną języka, a celem jest zrozumienie. 

Pełna teoria Krashena, znana jako Model Monitora, składa się z pięciu hipotez. Najsłynniejsza z nich — hipoteza inputu, czyli zrozumiałej treści (ang. comprehensible input), z jej formułą i+1 — ma u nas osobne hasło: comprehensible input w nauce języków, gdzie omawiamy też naukową debatę wokół całego modelu. W tym haśle przyglądamy się dokładniej pozostałym czterem hipotezom: przyswajaniu i uczeniu się, monitorowi, naturalnemu porządkowi oraz filtrowi afektywnemu — z twierdzeniem, dowodami i krytyką każdej z nich.

Hipoteza przyswajania i uczenia się: dwa osobne systemy

Fundamentem całego modelu jest twierdzenie, że dorośli mają dwie niezależne drogi rozwijania kompetencji w drugim języku. Przyswajanie (akwizycja) to proces podświadomy, pod każdym istotnym względem identyczny z tym, jak dzieci chłoną pierwszy język: rozumiesz komunikaty, a gramatyka i słownictwo układają się same, poza twoją świadomością. Wiedza przyswojona objawia się jako wyczucie języka — zdanie „brzmi dobrze” albo „brzmi źle”, nawet jeśli nie umiesz powiedzieć dlaczego. Uczenie się jest natomiast procesem świadomym: studiowanie reguł, zapamiętywanie odmian, poprawianie błędów. Wiedza wyuczona objawia się jako wiedza o języku — umiesz na przykład wyrecytować regułę trzeciego okresu warunkowego.

Radykalnym posunięciem Krashena była teza o braku interfejsu: jego zdaniem uczenie się nigdy nie zamienia się w przyswajanie. Nauka reguł może wygładzić twoje wypowiedzi (o tym mówi hipoteza monitora poniżej), ale tylko przyswajanie buduje system, który naprawdę produkuje płynną mowę. Obie postacie z tej historii zna każdy: imigranta, który po latach za granicą mówi płynnie, ale nie potrafi wyjaśnić ani jednej reguły, oraz pilnego ucznia, który zna każdą regułę gramatyki, a zamiera przy zamawianiu kawy.

Krytyka uderzyła dokładnie w ten mur między systemami. Kevin Gregg (1984) i Barry McLaughlin (1987) zwrócili uwagę, że rozróżnienia nie da się przetestować: żaden eksperyment nie rozstrzygnie, czy dane zdanie wyprodukowała wiedza „przyswojona”, czy „wyuczona”, więc twierdzenie, że liczy się tylko przyswajanie, jest niefalsyfikowalne. Późniejsze badania nad nabywaniem sprawności (zwłaszcza prace Roberta DeKeysera) pokazały, że wiedza wyuczona świadomie może dzięki praktyce stać się szybka i automatyczna. Dziś badacze zachowują rozróżnienie Krashena pod nazwami wiedzy implicytnej i eksplicytnej, ale granicę między nimi traktują jako przepuszczalną, a nie absolutną.

Hipoteza monitora: wewnętrzny redaktor

Skoro wiedza wyuczona nie produkuje mowy, to do czego służy? Odpowiedź Krashena: działa wyłącznie jako monitor — wewnętrzny redaktor, który sprawdza i poprawia to, co wyprodukował system przyswojony, przed wypowiedzią albo po niej. Monitor może przy tym zadziałać tylko wtedy, gdy spełnione są naraz trzy warunki: masz wystarczająco dużo czasu, jesteś skupiony na formie, a nie na znaczeniu, i faktycznie znasz regułę. W prawdziwej rozmowie te warunki rzadko są spełnione — dlatego, zdaniem Krashena, nauka gramatyki tak niewiele wnosi do płynności.

Krashen opisał trzy profile użytkowników. Nadużywający monitora sprawdzają każde zdanie przed wypuszczeniem: mają je na końcu języka, zaczynają analizować i często kończą, nie mówiąc nic — poprawność wygrywa, komunikacja przegrywa. Niedoużywający polegają wyłącznie na wyczuciu i poprawiają się tylko wtedy, gdy błąd „źle brzmi”. Użytkownicy optymalni rozmawiają swobodnie, a redaktora włączają tam, gdzie jest tani: w piśmie, w przygotowanym wystąpieniu, przy korekcie.

Krytyka jest lustrzanym odbiciem poprzedniej: skoro nie da się zaobserwować, czy autokorekta pochodzi z wyuczonej reguły, czy z przyswojonej intuicji, hipoteza jest bardzo trudna do przetestowania — to centralny punkt recenzji Gregga. Wiadomo też, że uczący się poprawiają się również „na wyczucie”, bez żadnej reguły, którą umieliby wypowiedzieć. Broni się natomiast obserwacja, którą rozpozna niemal każdy uczący się: nadmierne samokontrolowanie się jest realne i zabija płynność.

Hipoteza naturalnego porządku: gramatyka ma własny rozkład jazdy

Trzecia hipoteza głosi, że struktury gramatyczne są przyswajane w przewidywalnej kolejności — i że nauczanie tej kolejności nie zmienia. Ma ona najmocniejsze zaplecze empiryczne z całej piątki. Roger Brown (1973) udokumentował stały porządek, w jakim dzieci przyswajają angielskie morfemy gramatyczne w pierwszym języku. Heidi Dulay i Marina Burt (1973, 1974) sprawdziły następnie dzieci uczące się angielskiego jako języka drugiego: dzieci hiszpańsko- i chińskojęzyczne wykazały niemal ten sam porządek przyswajania — mimo zupełnie różnych języków ojczystych. Bailey, Madden i Krashen (1974) znaleźli podobny porządek u dorosłych.

Sam porządek zna każdy nauczyciel angielskiego: końcówka -ing i liczba mnoga -s przyswajane są wcześnie; przedimki i nieregularne formy czasu przeszłego później; trzecia osoba liczby pojedynczej -s i dzierżawcze ’s na końcu — często lata po tym, jak zostały po raz pierwszy nauczone, niezależnie od tego, jak wcześnie wprowadził je podręcznik. Dla Krashena był to dowód, że przyswajanie idzie za wewnętrznym programem, którego nauczanie nie przestawi.

Krytyka przyszła dwiema falami. Metodologicznie: badania morfemowe mierzyły poprawność w jednym punkcie czasu i wnioskowały z niej o kolejności przyswajania — wątpliwy skok, oparty na garstce angielskich morfemów. Bardziej fundamentalnie: Jennifer Goldschneider i Robert DeKeyser (2001) zebrali dane z 12 badań i od 924 uczących się i pokazali, że pięć zwyczajnych własności materiału językowego — wyrazistość percepcyjna, częstość, złożoność semantyczna, regularność morfofonologiczna i kategoria składniowa — wyjaśnia większość „naturalnego porządku”. Innymi słowy: porządek jest realny, ale nie potrzebuje wrodzonego programu — formy częste i łatwe do usłyszenia są po prostu przyswajane przed rzadkimi i nieakcentowanymi, a trzecia osoba -s jest i rzadka, i ledwo słyszalna.

Hipoteza filtra afektywnego: emocje pilnują bramy

Termin „filtr afektywny” zaproponowały Dulay i Burt (1977); Krashen uczynił z niego piąty filar swojego modelu. Twierdzenie brzmi: zmienne emocjonalne — motywacja, pewność siebie i lęk — działają jak regulowany filtr między treścią, którą słyszysz, a tą częścią umysłu, która przyswaja język. Gdy filtr jest nisko, zrozumiana treść „wchodzi” i przyswajanie postępuje. Gdy jest wysoko — jesteś spięty, w defensywie, boisz się ośmieszenia — możesz rozumieć każde słowo i nie przyswoić nic. Filtrem Krashen tłumaczył, dlaczego części uczących się nie wychodzi mimo dużego kontaktu z językiem: to nie tak, że ci, którym idzie, mają szczególny talent; to pozostałym coś blokuje drogę.

Samo zjawisko należy do najlepiej udokumentowanych w całej dziedzinie. Elaine Horwitz, Michael Horwitz i Joann Cope (1986) zdefiniowali lęk językowy jako odrębny konstrukt i zbudowali do jego pomiaru skalę FLCAS; dziesięciolecia badań od tamtej pory potwierdzają stałą ujemną korelację między lękiem językowym a wynikami.

Krytyka dotyczy mechanizmu, nie zjawiska. Gregg zadał pytania, na które hipoteza nie umie odpowiedzieć: jak dokładnie emocja miałaby wybiórczo blokować treść w drodze do „urządzenia przyswajania języka” i dlaczego filtr miałby się podnosić w okresie dojrzewania u wszystkich ludzi? Korelacja między lękiem a wynikami nie dowodzi filtra na wejściu — lęk może równie dobrze szkodzić przypominaniu sobie, chęci mówienia albo ilości praktyki, jakiej uczący się szuka. Praktyczny wniosek jest jednak bezsporny: środowisko, w którym czujesz się bezpiecznie popełniając błędy, mierzalnie pomaga.

Piąta hipoteza: zrozumiała treść w skrócie

Hipoteza inputu spina cały model: przyswajanie zachodzi wtedy, gdy rozumiesz komunikaty zawierające język odrobinę powyżej twojego obecnego poziomu — słynne i+1 Krashena. Razem z czterema hipotezami powyżej stała się podstawą podejścia naturalnego (Krashen i Terrell, 1983), które zakładało, że język wyłoni się sam, gdy uczący się zrozumieją go wystarczająco dużo. Hipotezę zrozumiałej treści omawiamy dogłębnie — formułę, przykłady i krytykę Swain, Gregga i McLaughlina — w siostrzanym haśle o comprehensible input w nauce języków.

Co z tego wynika dla nauki języka

  • Buduj na rozumieniu, ale nie wyrzucaj podręcznika do gramatyki. Krashen miał rację, że fundamentem jest duża ilość zrozumiałej treści; późniejsze badania pokazują, że świadoma nauka — wystarczająco przećwiczona — też zasila płynność. Oba systemy współpracują ze sobą bardziej, niż zakładał model.
  • Używaj monitora jak redaktora, nie jak bramkarza. Najpierw się komunikuj, poprawiaj potem. Jeśli łapiesz się na analizowaniu zdania zamiast wypowiedzenia go, to właśnie nadużywany monitor — powiedz je z błędem.
  • Licz się z tym, że niektóre struktury będą stawiać opór. Jeśli trzecia osoba -s albo przedimki nie chcą się utrwalić, to naturalny porządek, a nie twoja porażka. Zamiast czytać regułę po raz kolejny, spotykaj tę formę w zdaniach, które rozumiesz.
  • Obniżaj filtr świadomie. Znajome tematy, bezpieczne miejsce na błędy i wczesne małe sukcesy zmniejszają lęk — zmienną o najlepiej udokumentowanym wpływie na wyniki. To połączenie zrozumiałej treści, ćwiczenia pełnych zdań i powtórek bez presji jest rdzeniem metody Taalhammera.

Najczęściej zadawane pytania

Jakie jest pięć hipotez Modelu Monitora Krashena?

Hipoteza przyswajania i uczenia się (dwie niezależne drogi rozwoju języka), hipoteza monitora (wyuczone reguły tylko redagują wypowiedzi), hipoteza naturalnego porządku (gramatyka jest przyswajana w stałej kolejności), hipoteza inputu (przyswajanie bierze się z rozumienia komunikatów na poziomie i+1) oraz hipoteza filtra afektywnego (lęk i niska motywacja blokują przyswajanie zrozumianej treści).

Czym różni się przyswajanie języka od uczenia się języka?

W terminologii Krashena przyswajanie jest podświadome — chłoniesz język przez rozumienie go, tak jak dzieci, a efektem jest wyczucie, co brzmi dobrze. Uczenie się to świadome studiowanie reguł, a efektem jest wiedza o języku. Krashen twierdził, że płynną mowę produkuje wyłącznie przyswajanie; współczesne badania traktują oba procesy jako połączone, bo przećwiczona wiedza świadoma może stać się automatyczna.

Czy Model Monitora Krashena jest dziś nadal uznawany?

Jako całość — nie: jego centralne twierdzenia okazały się trudne do przetestowania, a ścisły rozdział uczenia się od przyswajania został porzucony. Przetrwały jednak jego kluczowe intuicje: zrozumiała treść jest uznawana za warunek konieczny przyswajania, naturalny porządek to solidnie potwierdzone zjawisko (dziś wyjaśniane własnościami materiału językowego), a wpływ lęku na naukę należy do najlepiej zreplikowanych wyników w tej dziedzinie.

Źródła