Otwórz aplikację

Kształcenie na odległość w edukacji języka

Kształcenie na odległość w edukacji języka

Kształcenie na odległość w edukacji języka to nauka języka w oddzieleniu od nauczyciela w przestrzeni, a zwykle także w czasie, gdzie tę lukę wypełnia jakieś medium — poczta, sygnał nadawczy albo połączenie sieciowe. Definicja brzmi nowocześnie, ale praktyka jest starsza niż telefon: ludzie uczyli się języków korespondencyjnie ponad sto lat, zanim ktokolwiek nauczył się jednego z ekranu. Wiktoriański kurs korespondencyjny i aplikację używaną w drodze do pracy łączy jeden problem — jak nauczyć języka kogoś, kogo nie ma w pokoju? — oraz jedno wymaganie, jakie ten problem stawia uczącemu się: że sam poniesie znaczną część pracy. Technologia zmieniła się całkowicie; to wymaganie nie zmieniło się wcale.

Krótka historia: od poczty do MOOC-a

Edukacja na odległość ma zaskakująco dokładny początek. W 1728 roku bostoński nauczyciel stenografii Caleb Phillipps ogłosił lekcje wysyłane “co tydzień do każdej osoby na prowincji” — kurs prowadzony w całości pocztą. Sto lat później Isaac Pitman uczył swojego systemu stenografii listownie w całej Brytanii, a w 1858 roku Uniwersytet Londyński otworzył swój External Programme, pierwszy program pozwalający studentom z dowolnego miejsca na świecie przystąpić do prawdziwego egzaminu na stopień naukowy bez udziału w ani jednym wykładzie. Języki należały do najwcześniej nauczanych w ten sposób przedmiotów, ponieważ drukowana gramatyka, czytanka i zestaw stopniowanych ćwiczeń mogły przenieść pocztą bardzo wiele z języka — choć nie mogły przenieść jego brzmienia.

Kolejnym skokiem było nadawanie. Radio szybko dotarło do edukacji: już w 1923 roku ponad jedną dziesiątą amerykańskich stacji radiowych posiadały uczelnie, a lekcje językowe płynęły w eter do każdego, kto miał odbiornik. Telewizja dodała obraz w latach 30. XX wieku — Uniwersytet Iowa nadawał kursy już w 1934 roku — a model osiągnął największą skalę w 1969 roku wraz z brytyjskim Open University, który za pomocą telewizji i radia BBC oraz wysyłanych pocztą materiałów drukowanych nauczał na poziomie uniwersyteckim całkowicie bez wymagań wstępnych. To ta faza, którą historycy Michael Moore i Greg Kearsley opisują jako drugą i trzecią z “generacji” edukacji na odległość: media masowe i otwarty uniwersytet, następujące po pierwszej generacji korespondencji pocztowej.

Potem przyszedł komputer. Pierwszy kurs prowadzony w całości online odbył się na Uniwersytecie w Toronto w 1984 roku, a w ciągu dekady sieć World Wide Web rozpuściła dawne ograniczenia dystrybucji: treść nie musiała już mieścić się na wysłanej pocztą stronie ani w ramówce, a uczący się mogli sięgnąć wprost po autentyczne teksty, nagrania i po siebie nawzajem. To tutaj kształcenie na odległość zlewa się z nauką języków przy użyciu komputera (CALL) — oba pola splatają się ze sobą od tamtej pory. Najbardziej widocznym niedawnym rozdziałem jest MOOC: rok 2012 okrzyknięto “rokiem MOOC-ów”, gdy edX, Coursera i Udacity uruchomiły bezpłatne kursy dla setek tysięcy studentów naraz, a kursy językowe niezmiennie należały do najpopularniejszych. Dziś dominująca forma jest mniejsza i bliższa ręki — aplikacja językowa w twojej kieszeni jest w gruncie rzeczy bezpośrednim potomkiem wysyłanych pocztą lekcji Caleba Phillippsa.

Modele: synchroniczne, asynchroniczne i wymiana

Nauka języka na odległość występuje w dwóch podstawowych rytmach czasowych. Nauka asynchroniczna odbywa się we własnym tempie: nagrane lekcje, teksty, ćwiczenia i fora dyskusyjne, przez które uczący się przechodzi, kiedy tylko zechce. Jej wielką siłą jest elastyczność, a wielkim wymaganiem — autonomia: nikt na ciebie nie czeka, więc nikt cię nie zmusza, żebyś się pojawił. Nauka synchroniczna dzieje się na żywo: lekcja wideo, indywidualna sesja z lektorem, umówiona grupa konwersacyjna. Przywraca ona natychmiastową wymianę zdań rodem z klasy i — co dla języków kluczowe — daje ćwiczenie mówienia w czasie rzeczywistym, ale oddaje w zamian tę elastyczność, która dla wielu uczących się jest głównym powodem wyboru nauki na odległość. Większość poważnych programów łączy dziś oba tryby, używając materiału asynchronicznego jako źródła danych wejściowych, a sesji synchronicznych — do interakcji.

Wyróżniający się trzeci model mierzy się z tym, co na odległość najtrudniejsze: z prawdziwą interakcją mówioną z rodzimym użytkownikiem języka. Telekolaboracja — nazywana też wymianą wirtualną (virtual exchange) — łączy uczących się z różnych krajów, by komunikowali się przez narzędzia online, ucząc się języka i kultury od siebie nawzajem, a nie od jednego nauczyciela. Jej najbardziej ukierunkowanym na język wariantem jest wymiana tandemowa: dwie osoby, z których każda mówi w języku, jakiego chce się nauczyć ta druga, biorą się na zmianę — więc każda jest na przemian uczniem i wzorcem rodzimego użytkownika. Podejście teletandemowe, opracowane w Brazylii w połowie lat 2000., przeniosło to do sieci i uczyniło ustnym, wykorzystując rozmowy wideo, by partnerzy naprawdę ze sobą mówili. Modele te odpowiadają na klasyczną słabość nauki języka na odległość — że łatwo dostarczyć gramatykę i słownictwo pocztą czy przez ekran, a trudno dostarczyć rozmowę — zamieniając samą sieć w źródło żywego partnera.

Co mówią badania: projekt bije medium

Przez dziesięciolecia badania porównujące edukację zdalną z klasową zwracały wciąż ten sam antyklimaktyczny werdykt, tak konsekwentnie, że doczekał się nazwy: zjawisko “braku istotnej różnicy” (no significant difference). Duża metaanaliza Roberta Bernarda i współpracowników z 2004 roku potwierdziła to — w zakresie osiągnięć, postaw i utrzymania wiedzy nauka zdalna i stacjonarna wypadły mniej więcej na równi. Szeroko cytowana metaanaliza z 2013 roku, przygotowana dla amerykańskiego Departamentu Edukacji (Means i współpracownicy), doprecyzowała obraz: przeciętnie nauczanie online było co najmniej tak samo skuteczne jak stacjonarne, często nieco skuteczniejsze, a kursy mieszane — częściowo online, częściowo na miejscu — wypadały najlepiej ze wszystkich. Co znamienne, kursy językowe wykazały jedną z największych przewag formy zdalnej, co badacze przypisali regularnej interakcji online z rodzimymi użytkownikami języka, jaką to medium łatwo umożliwia.

Powracający wniosek jest taki, że kanał dostarczania nie jest składnikiem czynnym. To, co przewiduje dobry wynik, to solidny projekt — sensowne ćwiczenie, informacja zwrotna w porę i interakcja — a nie to, czy zajęcia są w pokoju, czy na ekranie. Najprzydatniejszą teorią jest tu dystans transakcyjny Michaela Moore’a: prawdziwy “dystans” w edukacji na odległość jest pedagogiczny i psychologiczny, a nie geograficzny. Rośnie on lub maleje w zależności od trzech rzeczy — ilości dialogu między nauczycielem a uczącym się, sztywności struktury kursu oraz autonomii uczącego się. Dwoje studentów tego samego kursu online może dzielić bardzo różny dystans transakcyjny. Lukę zamyka się większym dialogiem i lepiej dopasowaną strukturą; a im bardziej autonomiczny uczący się, tym większy dystans zniesie bez szkody dla nauki. To teoretyczna wersja empirycznego ustalenia: dobrze zaprojektowany kurs na odległość bije źle zaprojektowany kurs na miejscu.

Kształcenie na odległość dziś: autonomia, aplikacje i tandem

Na początku 2020 roku cały świat odbył przyspieszony kurs edukacji na odległość. Pandemia COVID-19 wypchnęła setki milionów uczących się do sieci niemal z dnia na dzień — ale badacze szybko wytyczyli granicę między tym awaryjnym nauczaniem zdalnym (emergency remote teaching) a rzetelnie zaprojektowanym kursem online: pierwsze to pospieszny substytut w warunkach kryzysu, drugie — celowo zbudowane doświadczenie, i niesprawiedliwie jest oceniać naukę na odległość po tym pierwszym. To, co epizod ten po sobie zostawił, to trwałe unormowanie zdalnej nauki języka oraz wyostrzone rozumienie tego, co sprawia, że ona działa, a nie tylko funkcjonuje.

Dla większości ludzi dziś nauka języka na odległość po prostu jest aplikacją — codzienną, masową formą wszystkiego, co opisano wyżej, i wprost częścią CALL. Ta zmiana z powrotem kieruje reflektor na uczącego się. Ponieważ żaden nauczyciel nie planuje twoich powtórek ani nie zauważa, kiedy przestajesz, nauka na odległość stoi i upada na autonomii uczącego się — zdolności do wyznaczania celów, zarządzania czasem i nieustawania bez nadzoru. Było to prawdą dla studenta korespondencyjnego w 1858 roku i jest prawdą dla użytkownika aplikacji dziś; to jedna stała przez wszystkie generacje technologii. Obok aplikacji platformy tandemowe i wymiany językowej upowszechniły ideę teletandemu, tak że znalezienie rodzimego użytkownika do rozmowy — niegdyś wielki brakujący element nauki na odległość — dzieli teraz kilka dotknięć ekranu.

Co z tego wynika dla nauki języka

Trzy stulecia nauczania języków na odległość prowadzą do jednego wniosku: medium nigdy nie jest metodą. Poczta, radio, wykład nadawany w eterze, strona internetowa i aplikacja po kolei obiecywały odmienić naukę języka i każde z nich pomogło — ale badania są zgodne, że to, co naprawdę robi różnicę, to dobra pedagogika dostarczona przez medium, a nie samo medium. Dwie rzeczy przechodzą przez każdą epokę. Pierwszą jest autonomia: nauka na odległość zawsze prosiła uczącego się, by prowadził, a narzędzia, które odnoszą sukces, to te, które wspierają to samosterowanie, a nie udają, że go nie ma. Drugą jest to, że ekran jest naprawdę dobry w pewnych rzeczach — niestrudzonym, spersonalizowanym, dobrze rozłożonym w czasie ćwiczeniu — a naprawdę słaby w innych, przede wszystkim w spontanicznej rozmowie, dlatego wymiana tandemowa i sesje na żywo mają znaczenie. Metoda Taalhammera jest zbudowana dokładnie na takim odczytaniu tej historii: użyj komputera do tego, w czym jest najlepszy — interaktywnego ćwiczenia na prawdziwych zdaniach, rozłożonego tak, byś spotkał słowo ponownie akurat wtedy, gdy masz je zapomnieć — i pozwól, by pracę wykonała solidna dydaktyka, a nie nowość kanału.

Najczęściej zadawane pytania

Czy nauka języka na odległość jest tak samo skuteczna jak nauka w klasie?

W świetle dowodów tak — gdy kurs jest dobrze zaprojektowany. Dziesięciolecia badań porównawczych znajdują niewielką stałą różnicę między wynikami zdalnymi a klasowymi, a nowsze metaanalizy uznają nauczanie online za co najmniej tak samo skuteczne jak stacjonarne, z kursami mieszanymi wypadającymi najlepiej. Języki obce radzą sobie na odległość szczególnie dobrze, głównie dlatego, że narzędzia online łatwo umożliwiają regularny kontakt z rodzimymi użytkownikami. Haczyk w tym, że przewaga bierze się z dobrego projektu i realnej interakcji, a nie z samego medium; płytki kurs online bije brak nauki, ale przegrywa z dobrze prowadzoną klasą.

Jaka jest różnica między nauką synchroniczną a asynchroniczną na odległość?

Nauka synchroniczna dzieje się na żywo i w tym samym czasie dla wszystkich — lekcja wideo albo umówiona sesja konwersacyjna — więc oferuje natychmiastowy dialog i realne ćwiczenie mówienia, ale niewiele elastyczności. Nauka asynchroniczna odbywa się we własnym tempie: nagrane lekcje, teksty i ćwiczenia, przez które przechodzisz, kiedy chcesz, dając maksimum elastyczności, lecz wymagając więcej samodyscypliny. Żadna nie jest po prostu lepsza; najskuteczniejsze programy łączą materiał asynchroniczny jako źródło danych wejściowych z sesjami synchronicznymi dla interakcji.

Czym jest dystans transakcyjny?

To pojęcie Michaela Moore’a, zgodnie z którym prawdziwy dystans w edukacji na odległość to nie kilometry między nauczycielem a uczącym się, lecz pedagogiczna i psychologiczna luka między nimi. Lukę tę rządzą trzy czynniki: ile zachodzi dialogu, jak sztywna jest struktura kursu i jak autonomiczny jest uczący się. Więcej dialogu i lepiej dopasowana struktura zmniejszają dystans; bardziej autonomiczny uczący się udźwignie go więcej. Tłumaczy to, dlaczego dwie osoby na tym samym kursie online mogą mieć bardzo różne doświadczenia — i dlaczego liczy się projekt, a nie geografia.

Źródła:

  1. Michael G. Moore i Greg Kearsley, Distance Education: A Systems View of Online Learning (generacje edukacji na odległość; dystans transakcyjny): przegląd na https://en.wikipedia.org/wiki/Distance_education
  2. Michael G. Moore, “The theory of transactional distance” (dialog, struktura, autonomia uczącego się): https://www.researchgate.net/publication/262488021_The_Theory_of_Transactional_Distance
  3. Barbara Means, Yukie Toyama, Robert Murphy i in., “The Effectiveness of Online and Blended Learning: A Meta-Analysis” (Departament Edukacji USA, 2013): https://www.sri.com/wp-content/uploads/2021/12/effectiveness_of_online_and_blended_learning.pdf
  4. Robert M. Bernard i in., “How Does Distance Education Compare With Classroom Instruction? A Meta-Analysis” (2004; ustalenie o “braku istotnej różnicy”): https://journals.sagepub.com/doi/10.3102/00346543074003379
  5. Telekolaboracja / wymiana wirtualna i teletandem (definicje, eTandem a modele interkulturowe, ustna wymiana wideo) — Wikipedia: https://en.wikipedia.org/wiki/Telecollaboration