Otwórz aplikację

Podejście leksykalne: Język składa się z fragmentów (1993)

Podejście leksykalne: Język składa się z fragmentów (1993)

Podejście leksykalne (ang. lexical approach) to sposób myślenia o nauczaniu języków obcych, w którym podstawową jednostką języka nie jest pojedyncze słowo ani reguła gramatyczna, lecz gotowy wielowyrazowy fragment — kolokacja, utarte wyrażenie czy cała fraza, przechowywane i używane w całości. Termin spopularyzował brytyjski metodyk Michael Lewis w książce The Lexical Approach (1993), choć sama idea — że biegłość opiera się na dużym zasobie gotowych zwrotów — ma starsze korzenie w lingwistyce korpusowej i w badaniach nad językiem prefabrykowanym.

Sednem podejścia jest przesunięcie akcentu: z gramatyki jako rusztowania, w które „wstawia się" słowa, na leksykę — słownictwo, a zwłaszcza jego typowe połączenia — jako główny nośnik znaczenia. Uczeń, który opanował frazę podjąć decyzję albo as far as I know, dostaje nie tylko słowa, ale i ich naturalne towarzystwo: szyk, przyimki, kolokacje, których żadna reguła by mu nie podała.

Michael Lewis (1993) i teza leksykalna

Michael Lewis przedstawił podejście leksykalne w książce The Lexical Approach: The State of ELT and a Way Forward (1993), a rozwinął je w tomie Implementing the Lexical Approach (1997). Jego najczęściej cytowana teza brzmi: „język składa się ze zgramatykalizowanej leksyki, a nie ze zleksykalizowanej gramatyki" (language consists of grammaticalised lexis, not lexicalised grammar). Znaczy to, że to leksyka jest pierwotna i niesie znaczenie, a gramatyka pełni rolę wtórną, „porządkującą" — obsługuje fragmenty, które i tak przechowujemy w całości.

To odwrócenie tradycyjnego porządku. W klasycznym nauczaniu program dzieli się na gramatykę (czasy, tryby, struktury) i osobno na słownictwo (listy pojedynczych słów), a zdania buduje się, wstawiając słowa w gramatyczne sloty. Lewis argumentował, że tak język nie działa: biegły użytkownik nie składa większości wypowiedzi słowo po słowie, lecz sięga po gotowe bloki. Nauka języka to więc w dużej mierze budowanie zasobu takich bloków, a nie opanowanie zbioru reguł, przez które przepuszcza się słownik.

Lewis powoływał się przy tym na obserwację, którą później potwierdziły korpusy: znaczna część mowy rodzimych użytkowników — szacunki sięgają od mniej więcej połowy do 80% zależnie od definicji i sposobu liczenia — pochodzi z gotowych, powtarzalnych zwrotów, a nie z konstrukcji tworzonych na bieżąco. Jeśli tak jest, to płynność bez zasobu takich zwrotów jest właściwie nieosiągalna.

Chunki i kolokacje jako jednostki

Centralnym pojęciem podejścia jest chunk (fragment, „kęs") — grupa słów funkcjonująca jako jedna całość. Lewis rozróżnił kilka rodzajów takich jednostek leksykalnych:

  • Słowa i poliwyrazy (polywords) — pojedyncze słowa oraz krótkie stałe zbitki pełniące funkcję jednego słowa: by the way, na dobrą sprawę, do góry nogami.
  • Kolokacje — nawykowe połączenia słów, które „chodzą razem": mocna herbata, podjąć decyzję, heavy rain, absolutely convinced. To zdaniem Lewisa serce leksyki i główny obszar, który uczeń musi zauważać.
  • Wyrażenia utarte (fixed / institutionalised expressions) — gotowe formuły o stałej postaci: Nie ma za co, Not at all, Miło mi.
  • Wyrażenia półutarte (semi-fixed expressions) — ramy zdaniowe ze „slotami" do uzupełnienia: Czy mógłbyś…?, The thing is…, Nie tylko…, ale też….

Szczególne miejsce zajmuje kolokacja. Lewis podkreślał, że o naturalności wypowiedzi decyduje nie tyle znajomość słów, ile znajomość ich właściwych partnerów: mówimy make a decision, a nie do a decision; po polsku silny deszcz, ale po angielsku heavy rain, nie strong rain. Tych połączeń nie da się wyprowadzić z reguł — trzeba je poznać i zapamiętać jako fakty o użyciu. Pojęcie chunku łączy podejście leksykalne z szerszą kategorią sekwencji formulicznych — prefabrykowanych ciągów przechowywanych w pamięci w całości.

Krytyka i granice

Podejście leksykalne bywa opisywane bardziej jako zestaw zasad i przekonań niż jako gotowa, spójna metoda — i to jest źródłem większości zarzutów.

Problem programu (sylabusa). Skoro jednostek jest ogromnie dużo, to które z nich, w jakiej kolejności i według jakiego kryterium wprowadzać? Gramatykę da się uporządkować w progresję (od czasu teraźniejszego po tryb przypuszczający); tysięcy kolokacji — dużo trudniej. Krytycy zwracali uwagę, że podejście leksykalne daje mało wskazówek, jak sformułować cele programu i jak ułożyć materiał, przez co bywa raczej „podnoszeniem świadomości" istnienia chunków niż uporządkowanym kursem.

Za mało systematyczne. Bez jasnej gradacji i metodyki ćwiczeń trudno przełożyć zasadę „ucz chunków" na codzienną pracę w klasie i na sprawdzanie postępów. Sama idea jest przekonująca; brakuje jej dopracowanego aparatu dydaktycznego.

Nie można porzucić gramatyki. Najczęściej cytowana polemika to tekst Michaela Swana Chunks in the Classroom: Let's Not Go Overboard (2006). Swan zgadza się, że fragmenty pomagają płynności, ale ostrzega przed przesadą: samo dostarczanie chunków nie sprawi, że gramatyka „ułoży się sama", a dorosły uczeń potrzebowałby ogromnej ekspozycji, by wyprowadzić z nich cały system gramatyczny. Nadmierny nacisk na gotowe zwroty grozi sprowadzeniem nauki do zapamiętywania na pamięć i zaniedbaniem twórczej, generatywnej mocy składni, dzięki której tworzymy zdania nigdy wcześniej nie słyszane. Wniosek, który dziś przyjmuje większość metodyków: chunki i gramatyka to nie konkurenci, lecz uzupełnienie.

Związek z korpusami i praktyką

Podejście leksykalne nie powstało w próżni. Jego zaplecze empiryczne to lingwistyka korpusowa: komputerowa analiza wielkich zbiorów prawdziwych tekstów. To z korpusów Johna Sinclaira (projekt COBUILD) wyszła zasada idiomatyczności (idiom principle) — obserwacja, że mówiący w dużej mierze wybierają gotowe, na wpół utrwalone zwroty, a dopiero w razie potrzeby budują wypowiedź słowo po słowie. Korpusy pokazały czarno na białym, jak silne i regularne są kolokacje, i dostarczyły Lewisowi twardych danych. Równolegle James Nattinger i Jeanette DeCarrico opisali „frazy leksykalne" w książce Lexical Phrases and Language Teaching (1992).

W praktyce dydaktycznej podejście leksykalne kładzie nacisk na zauważanie (noticing) kolokacji i chunków w autentycznym materiale — dostrzeganie, że pewne słowa występują razem — zamiast pojedynczego wkuwania słówek. Lewis proponował, by tradycyjny cykl „prezentacja – ćwiczenie – produkcja" (PPP) zastąpić cyklem obserwuj – postaw hipotezę – eksperymentuj (Observe – Hypothesise – Experiment): uczeń najpierw spotyka język w użyciu, wychwytuje w nim wzorce, a potem je sprawdza. Stąd typowe techniki: podkreślanie kolokacji w tekście, zapisywanie słów wraz z ich partnerami, praca z konkordancjami zamiast z listami izolowanych wyrazów.

Co z tego wynika dla nauki języka

Praktyczny wniosek z podejścia leksykalnego jest prosty: ucz się fragmentów, nie pojedynczych słów. Słowo poznane samotnie daje ci to słowo; zwrot albo zdanie poznane w całości daje ci słowo wraz z jego naturalnym towarzystwem — kolokacjami, szykiem i gramatyką zaszytą w środku. Kilka konkretów:

  • Zapisuj kolokacje, nie same słowa. Zamiast decyzjapodjąć decyzję; zamiast listy przymiotników — przymiotnik z rzeczownikiem, z którym naprawdę występuje.
  • Zauważaj gotowe zwroty w tekstach i nagraniach. Znaczną część języka stanowią sekwencje formuliczne; wychwytywanie ich w materiale, na który i tak trafiasz, buduje zasób szybciej niż wkuwanie słówek z listy.
  • Traktuj całe zdanie jako jednostkę. Zdanie niesie kolokacje, szyk i gramatykę razem, w kontekście — dlatego bywa najwygodniejszym „chunkiem" do zapamiętania.

To samo obserwowanie realnych połączeń wyrazowych stoi u podstaw wniosku lingwistyki korpusowej: ucz się języka w tych jednostkach, w jakich naprawdę występuje. Na tym samym przekonaniu opiera się metoda Taalhammer.

Najczęściej zadawane pytania

Na czym polega podejście leksykalne?

To sposób nauczania języka, w którym podstawową jednostką jest gotowy wielowyrazowy fragment — kolokacja, utarte wyrażenie czy cała fraza — a nie pojedyncze słowo ani reguła gramatyczna. Zakłada, że biegłość opiera się na dużym zasobie takich chunków, przechowywanych i używanych w całości. Termin spopularyzował Michael Lewis w 1993 roku.

Co znaczy „zgramatykalizowana leksyka, a nie zleksykalizowana gramatyka"?

To najsłynniejsza teza Lewisa. Znaczy, że w języku pierwotna jest leksyka (słowa i ich połączenia), która niesie znaczenie, a gramatyka pełni rolę wtórną — porządkuje i „obsługuje" fragmenty, które i tak przechowujemy w całości. Odwraca to tradycyjny obraz, w którym to gramatyka jest rusztowaniem, a słowa się w nie wstawia.

Czy podejście leksykalne oznacza rezygnację z gramatyki?

Nie. Nawet zwolennicy nie twierdzą, że gramatyka jest zbędna, a krytycy (np. Michael Swan, 2006) ostrzegają, że sama nauka fragmentów nie sprawi, że gramatyka „ułoży się sama". Dziś przeważa pogląd, że chunki i gramatyka się uzupełniają: fragmenty dają płynność i naturalność, a gramatyka — zdolność tworzenia zdań nigdy wcześniej nie słyszanych.

Źródła

  • Lewis, M. (1993). The Lexical Approach: The State of ELT and a Way Forward. Hove: Language Teaching Publications.
  • Lewis, M. (1997). Implementing the Lexical Approach: Putting Theory into Practice. Hove: Language Teaching Publications.
  • Lewis, M. (red.) (2000). Teaching Collocation: Further Developments in the Lexical Approach. Hove: Language Teaching Publications.
  • Nattinger, J. R., & DeCarrico, J. S. (1992). Lexical Phrases and Language Teaching. Oxford: Oxford University Press.
  • Sinclair, J. (1991). Corpus, Concordance, Collocation. Oxford: Oxford University Press.
  • Swan, M. (2006). Chunks in the classroom: let's not go overboard. The Teacher Trainer, 20(3), 5–6.
  • Boers, F., Eyckmans, J., Kappel, J., Stengers, H., & Demecheleer, M. (2006). Formulaic sequences and perceived oral proficiency: putting a Lexical Approach to the test. Language Teaching Research, 10(3), 245–261.
  • Pawley, A., & Syder, F. H. (1983). Two puzzles for linguistic theory: Nativelike selection and nativelike fluency. In J. C. Richards & R. W. Schmidt (Eds.), Language and Communication (pp. 191–226). London: Longman.