Otwórz aplikację

Analiza konwersacji dla celu nauki języków obcych

Analiza konwersacji dla celu nauki języków obcych

Analiza konwersacji (CA, z ang. conversation analysis) to badanie ukrytej mechaniki zwykłej rozmowy: tego, jak dwie lub więcej osób wspólnie buduje rozmowę, tura po turze, i jak w czasie rzeczywistym udaje im się na przemian zabierać głos, rozumieć się nawzajem i naprawiać to, co idzie nie tak. Dziedzina ta wyrosła nie w językoznawstwie, lecz w socjologii, gdy w latach 60. XX wieku Harvey Sacks, Emanuel Schegloff i Gail Jefferson zaczęli robić coś wówczas radykalnego — nagrywać prawdziwe rozmowy i transkrybować je w obsesyjnym szczególe, aż po pauzy, nakładające się głosy i wdechy. To, co odkryli, obaliło intuicję, że swobodna rozmowa jest luźna i chaotyczna: codzienna konwersacja to jeden z najściślej zorganizowanych systemów, jakie obsługuje człowiek, a rządzi nim porządek, którego sami mówiący nie potrafią nazwać.

CA jest jedną z gałęzi szerszej dziedziny — analizy dyskursu, czyli badania języka ponad poziomem zdania. Tam, gdzie analiza dyskursu obejmuje również teksty pisane, gatunek i rejestr, CA zawęża się do jednego: naturalnie występującej interakcji mówionej, badanej z nagrań prawdziwych rozmów, a nie z przykładów wymyślonych. To zawężenie jest jej siłą. Odmawiając zmyślania danych i patrząc wyłącznie na to, co ludzie faktycznie robią, CA odkryła w rozmowie porządek, którego żadna teoria „zza biurka” nie przewidziała — a jak się okazuje, porządek, który uczący się języka musi opanować, jeśli ma brzmieć jak kompetentny rozmówca, a nie jak chodzący podręcznik gramatyki.

Mechanika rozmowy: tury, pary i naprawa

Metodą CA jest intelektualna cierpliwość: wziąć fragment nagranej rozmowy, przepisać każdy szczegół i zapytać, dlaczego uczestnicy zrobili dokładnie to, co zrobili, i dokładnie w tej kolejności. Jej korzenie tkwią w etnometodologii — badaniach Harolda Garfinkla nad przyjmowanym za oczywiste rozumowaniem, którym ludzie na co dzień porządkują swoje życie. Z tego punktu wyjścia CA wyprowadziła trzy ustalenia, które razem opisują szkielet każdej rozmowy.

Pierwszym jest naprzemienność mówienia (zmiana ról mówiących). W przełomowym artykule „A Simplest Systematics for the Organization of Turn-Taking for Conversation” (1974) Sacks, Schegloff i Jefferson pokazali, że mówiący budują tury z rozpoznawalnych jednostek, przewidują, gdzie jednostka się skończy, i w każdym możliwym punkcie zakończenia stosują uporządkowany zestaw reguł — obecny mówiący może wskazać następnego, następny może sam się wybrać, albo obecny może mówić dalej. Ta mechanika sprawia, że rozmowa płynie z zadziwiająco małą liczbą milczeń i nałożeń głosu, choć nikt z góry nie ustalił, kto i kiedy zabierze głos. System jest uniwersalny w zarysie, lecz lokalnie skalibrowany: to, jak długie milczenie jest komfortowe i czy nałożenie głosu czyta się jako entuzjazm czy jako grubiaństwo, różni się między językami — i właśnie dlatego nienaganna gramatyka nie chroni uczącego się ani przed ciągłym wchodzeniem w słowo, ani przed tym, że nie potrafi dojść do głosu.

Drugim jest para przyległa: sprzężone typy wypowiedzi, w których pierwsza część czyni określoną drugą część oczekiwaną — pytanie i odpowiedź, powitanie i powitanie, zaproszenie i przyjęcie-lub-odmowa. Ta zależność to warunkowa istotność: gdy pierwsza część padnie, jej druga część jest nie tylko prawdopodobna, ale wręcz zauważalnie nieobecna, jeśli się nie pojawi. Co więcej, dwie możliwe drugie części nie są równe. CA nazywa to organizacją preferencji: odpowiedź preferowana (przyjęcie, zgoda) przychodzi szybko i wprost, natomiast dyspreferowana (odmowa, sprzeciw) przychodzi z opóźnieniem, złagodzona i uzasadniona — „no… bardzo chętnie, ale…”. Ten aparat łagodzenia, niewidoczny dla rodzimego mówiącego, który produkuje go automatycznie, jest realnym celem nauki: odmowa wygłoszona nago, bez wahania i bez powodu, jest gramatycznie bez zarzutu, a społecznie razi. Nawet początki i końce są wyreżyserowane — Schegloff i Sacks pokazali w „Opening Up Closings” (1973), że rozmów się nie ucina, lecz wspólnie zamyka, przez ruchy przedzamykające („no…”, „w każdym razie…”), które dają każdej ze stron ostatnią szansę na podniesienie tematu, zanim padną pożegnania.

Trzecim, a dla uczących się najważniejszym, jest naprawa — zorganizowany sposób, w jaki rozmowa radzi sobie z własnymi kłopotami mówienia, słyszenia i rozumienia. W artykule „The Preference for Self-Correction in the Organization of Repair in Conversation” (1977) Schegloff, Jefferson i Sacks nakreślili jej architekturę. Naprawa ma źródło kłopotu, inicjację i rozwiązanie, a klasyfikuje się ją według tego, kto co robi: naprawa inicjowana przez mówiącego (to on sygnalizuje kłopot: „to znaczy…”) kontra inicjowana przez rozmówcę (kłopot sygnalizuje słuchacz: „słucham?”, „ten niebieski?”), z których każda może zostać dokończona przez mówiącego albo przez rozmówcę. Ich kluczowy wynik to wyraźna preferencja: mówiący zdecydowanie wolą poprawiać samych siebie, a rozmowa jest tak zbudowana, by dać im pierwszą szansę, by to zrobić. Inicjacja przez rozmówcę, gdy już następuje, jest delikatna — otwarte „hę?”, częściowe powtórzenie, propozycja rozumienia — właśnie dlatego, że poprawianie kogoś innego jest interakcyjnie drażliwe. Dla uczącego się języka nie jest to teoria: naprawa to system przetrwania prawdziwej rozmowy.

Analiza konwersacji a uczenie się języka: CA-for-SLA

Przez długi czas CA i badania nad przyswajaniem języków obcych niemal się nie kontaktowały. Głównonurtowe badania nad akwizycją języka drugiego (SLA) modelowały uczenie się jako coś, co dzieje się wewnątrz umysłu jednostki i mierzy się względem gramatyki rodzimego użytkownika; CA nalegała na badanie obserwowalnego, wspólnego zachowania i odmawiała traktowania jednego mówiącego jako wadliwej wersji drugiego. Punktem zwrotnym był artykuł Alana Firtha i Johannesa Wagnera z 1997 roku w „The Modern Language Journal”, w którym dowodzili, że SLA stała się nieproporcjonalnie kognitywna i mentalistyczna i musi wreszcie potraktować poważnie społeczny oraz interakcyjny wymiar używania języka. To wyzwanie otworzyło drzwi, przez które weszła CA.

To, co się wyłoniło — nazwane „CA-for-SLA” przez Numę Markee’ego i Gabriele Kasper w specjalnym numerze tego samego pisma z 2004 roku — jest odrębnym sposobem badania nauki języka. Jego najśmielszy ruch jest metodologiczny: zamiast wnioskować o ukrytej zmianie mentalnej z wyników testów, traktuje uczenie się jako coś, co da się zobaczyć w samej interakcji — jako zmianę w czasie w tym, jak uczący się uczestniczy w rozmowie, co potrafi zrobić za pomocą mówienia i poprzez mówienie. Markee, w książce Conversation Analysis (2000) i w późniejszych pracach, skatalogował obserwowalne „zachowania uczenia się”, które wypływają w prawdziwej interakcji obcojęzycznej: poszukiwania słowa (uczący się słyszalnie szuka terminu, zapraszając do pomocy), celowo niedokończone wypowiedzi, w których nauczyciel zostawia lukę do wypełnienia, „robienie wymowy”, upieranie się przy dokończeniu tury oraz jawne sprawdzanie zrozumienia. Żadne z nich nie jest prywatnym zdarzeniem mentalnym; wszystkie są publiczne, wspólne i poddające się analizie — sami uczestnicy pokazują, co traktują jako coś do nauczenia się.

Najwięcej daje tu naprawa. Sekwencje naprawy inicjowanej przez rozmówcę, które CA opisała już wcześniej, okazują się w rozmowie obcojęzycznej dokładnie tymi momentami, w których negocjuje się znaczenie i można coś nowego przyswoić: słuchacz sygnalizuje kłopot, strony wspólnie go rozwiązują, a rozwiązanie jest budowane razem i często użyte ponownie chwilę później. Kasper i Wagner w przeglądzie „A Conversation-Analytic Approach to Second Language Acquisition” (2011) ujęli całe to przedsięwzięcie wokół kompetencji interakcyjnej — idei, że uczący się przyswaja nie tylko słowa i reguły, lecz zdolność do rozłożenia ich w sekwencyjnej, tura-po-turze mechanice prawdziwej rozmowy, i że ta kompetencja w widoczny sposób się rozwija. Uczenie się w tym ujęciu nie jest prywatnym rozrostem gramatyki; jest stawaniem się sprawniejszym uczestnikiem rozmowy.

Co z tego bierze uczący się: sekwencje, naprawa, autentyczność

Analiza konwersacji zasługuje na miejsce w encyklopedii nauki języków, bo jej ustalenia wyjątkowo dobrze przekładają się na to, co uczący się może naprawdę ćwiczyć. Trzy przełożenia liczą się najbardziej.

Po pierwsze, sekwencje konwersacyjne to jednostki wyuczalne. Otwarcia i zamknięcia, ruchy przedzamykające, którymi wygasza się pogawędkę, aparat łagodzenia grzecznej odmowy, drobne formuły trzymające turę, gdy się myśli („niech pomyślę…”, „jak by to ująć…”) — to nie gramatyka do składania w locie, lecz powracające, na wpół stałe rutyny. Większość z nich jest przechowywana i przywoływana jako całość, dokładnie tak, jak opisuje to hasło o nauce za pomocą zdań, co oznacza, że uczący się może je zbierać i ćwiczyć jako gotowe elementy, zamiast wymyślać je na nowo w środku rozmowy.

Po drugie, naprawa to kluczowa umiejętność, a nie przyznanie się do porażki. Każda prawdziwa rozmowa gdzieś się załamuje; kompetentni mówiący po prostu mają narzędzia, by ją zszyć. Uczący się, który opanował kilka ruchów naprawczych — prośbę o wyjaśnienie („przepraszam, może pan powtórzyć?”), propozycję rozumienia („czyli chodzi o…?”), formułę samopoprawki („chciałem powiedzieć…”) — potrafi utrzymać rozmowę przy życiu przez luki, które inaczej by ją zakończyły. CA przekształca to, czego początkujący najbardziej się boją, czyli moment niezrozumienia, w normalną, opanowaną i przede wszystkim wyuczalną część mówienia.

Po trzecie, i najważniejsze dla tego, jak buduje się kursy, CA dostarcza najmocniejszego argumentu za materiałami autentycznymi. Gdy analitycy konwersacji skierowali swoje transkrypcje na wymyślone dialogi z podręczników językowych, przepaść była rażąca. Badania Jean Wong nad rozmowami telefonicznymi (2002) wykazały, że sekwencje otwarcia i zamknięcia w podręcznikowych rozmowach telefonicznych były „nieobecne, niepełne lub problematyczne” w zestawieniu z nagraniami prawdziwych rozmów. Sztuczny dialog bywa pozbawiony mechaniki: żadnych nałożeń głosu, żadnego wahania, żadnej naprawy, żadnych markerów dyskursu, wszyscy mówią pełnymi, uporządkowanymi zdaniami i biorą dokładnie po jednej czystej turze. Uczący się karmiony wyłącznie taką mową nigdy nie spotkał tego, co faktycznie usłyszy na ulicy — co pomaga wyjaśnić klasyczną zagadkę ucznia, który jest płynny w klasie i niemy w chwili, gdy zaczyna się prawdziwa rozmowa, z jej wchodzeniem w słowo i jej kłopotami.

Co z tego wynika dla nauki języka

Centralna lekcja analizy konwersacji dla uczącego się brzmi: rozmowa to skoordynowana, sekwencyjna umiejętność, a jednostką wartą nauki jest coś większego niż słowo — zwykle cała wypowiedź, która wykonuje jakąś pracę w sekwencji. Znać język to umieć zabrać turę we właściwym momencie, otworzyć i zamknąć wymianę, odmówić bez urażenia i naprawić załamanie, zanim zamieni się w milczenie; niczego z tego nie widać na liście izolowanych rzeczowników. Praktyczny wniosek: ucz się całych wypowiedzi niosących pracę konwersacyjną — złagodzonej odmowy, prośby o wyjaśnienie, zmiany tematu, formuły zamknięcia — w kontekście. Takie elementy idealnie nadają się do aktywnego przypominania i powtórek w interwałach — właśnie dlatego metoda Taalhammera każe ćwiczyć pełne zdania, a nie słowa: to w zdaniu mieszkają projektowanie tury, preferencja i naprawa. O szerszym badaniu języka ponad zdaniem opowiada hasło o analizie dyskursu; o filozofii nauczania, która uczyniła prawdziwą interakcję celem — hasło o komunikatywnym nauczaniu języka (CLT); a o pamięciowej nauce konwersacyjnych rutyn w całości — hasło o nauce za pomocą zdań.

Najczęściej zadawane pytania

Czym różni się analiza konwersacji od analizy dyskursu?

Analiza konwersacji jest jedną z gałęzi szerszej dziedziny — analizy dyskursu. Analiza dyskursu obejmuje wszystko ponad zdaniem, w piśmie i w mowie: kohezję tekstów, strukturę gatunków, rejestr, dyskurs szkolny, retorykę polityczną. Analiza konwersacji, stworzona przez socjologów Sacksa, Schegloffa i Jefferson, bada konkretnie mechanikę naturalnie występującej rozmowy — naprzemienność mówienia, pary przyległe, otwarcia, zamknięcia i naprawę — i robi to wyłącznie z nagrań prawdziwych rozmów, nigdy z przykładów wymyślonych.

Jak analiza konwersacji może badać uczenie się języka, skoro nauka dzieje się w umyśle?

To właśnie pytanie, na które CA-for-SLA odpowiada inaczej niż głównonurtowe badania nad językiem drugim. Zamiast wnioskować o ukrytej zmianie mentalnej z wyników testów, traktuje uczenie się jako coś widocznego w interakcji: jako zmianę w czasie w tym, jak uczący się uczestniczy w rozmowie. Markee i Kasper opisali obserwowalne „zachowania uczenia się” — poszukiwania słowa, sprawdzanie zrozumienia, sekwencje naprawy, w których wspólnie negocjuje się znaczenie — wypływające w prawdziwej rozmowie. W tym ujęciu uczenie się nie jest prywatnym rozrostem gramatyki, lecz stawaniem się sprawniejszym uczestnikiem rozmowy.

Dlaczego naprawa jest tak ważna dla uczącego się języka?

Bo każda prawdziwa rozmowa napotyka kłopoty, a kompetentni mówiący po prostu mają narzędzia, by je usunąć. Schegloff, Jefferson i Sacks pokazali, że naprawa to wysoce zorganizowany system z wyraźną preferencją do tego, by mówiący poprawiali samych siebie. Dla uczącego się kilka ruchów naprawczych — prośba o wyjaśnienie, propozycja rozumienia, formuła samopoprawki — zamienia przerażający moment niezrozumienia w normalną, opanowaną część mówienia i utrzymuje rozmowę przy życiu przez luki, które inaczej by ją zakończyły.

Źródła

  • Harvey Sacks, Emanuel A. Schegloff, Gail Jefferson, „A Simplest Systematics for the Organization of Turn-Taking for Conversation”, Language 50(4), 1974.
  • Emanuel A. Schegloff, Harvey Sacks, „Opening Up Closings”, Semiotica 8(4), 1973.
  • Emanuel A. Schegloff, Gail Jefferson, Harvey Sacks, „The Preference for Self-Correction in the Organization of Repair in Conversation”, Language 53(2), 1977.
  • Harvey Sacks, Lectures on Conversation (red. Gail Jefferson), Blackwell, 1992.
  • Alan Firth, Johannes Wagner, „On Discourse, Communication, and (Some) Fundamental Concepts in SLA Research”, The Modern Language Journal 81(3), 1997.
  • Numa Markee, Conversation Analysis, Lawrence Erlbaum, 2000.
  • Numa Markee, Gabriele Kasper, „Classroom Talks: An Introduction”, The Modern Language Journal 88(4), 2004.
  • Gabriele Kasper, Johannes Wagner, „A Conversation-Analytic Approach to Second Language Acquisition”, w: D. Atkinson (red.), Alternative Approaches to Second Language Acquisition, Routledge, 2011.
  • Jean Wong, „Applying Conversation Analysis in Applied Linguistics: Evaluating Dialogue in English as a Second Language Textbooks”, IRAL 40(1), 2002.